Gdy uda się przystanąć chociażby na chwilę w zabieganym dniu człowiek może odkryć uroki życia. Gorzej jeśli nie znajduje na to czasu, bo wtedy monotonia życia potrafi go przygnieść. Upadki są bolesne i nie każdy ma wystarczająco dużo energii i siły by się podnieść a następnie dreptać dalej nieznaną ścieżką.
Jakiś czas temu zastanawiałam się nad marzeniami. Swoimi marzeniami. Udało mi się ich trochę wypisać:
Życząc możliwości na chwilę zadumy, wracając do zajęć codziennych...
Jakiś czas temu zastanawiałam się nad marzeniami. Swoimi marzeniami. Udało mi się ich trochę wypisać:
- spełniać najskrytsze marzenia bliskich mi ludzi
- dostać gwiazdkę z nieba
- znaleźć swoje miejsce na Ziemi
- odbyć wycieczkę dookoła świata
- zaufać komuś bezgranicznie
- umieć latać szybowcem
- posiadać umiejętność bycia w dwóch miejscach jednocześnie.
Życząc możliwości na chwilę zadumy, wracając do zajęć codziennych...
1 komentarz:
Kiedyś powiedziałaś mi, że nie ma sensu zapisywać marzeń, bo za szybko się zmieniają. Zapisane niespełnione marzenia tylko nas denerwują. Znalazłem na to rozwiązanie - trzeba je szybko spełniać, aby zdążyć nim przestaną nimi być ;) A tak poważnie, to wydaje mi się, że masz jeszcze jedno marzenie, o którym nie napisałaś - aby w tym momencie przebywać w okolicach Harvardu ...
Prześlij komentarz